czwartek, 16 grudnia 2010

przedświątecznie....


w tym roku nawet to wychodzi bez echa.... a szkoda... ale jak sie ma ograniczone fundusze to cały smaczek wydawania pieniedzy na fajne, a niestety drogie prezenty pryska...

i zima w pełni.... lubię ją ;] kojarzy mi się z Norwegią :) takie zreszta foto wrzucam-norweskie;]

a wczoraj widziałam sie z Charlotte Naszą klubową, bo byla na koncercie w stolicy i kawka nam sie udała:* powtorze sie, ale kolejna klubowiczka na wielkiiiim plusie:)

to buziaki kochane na ten ostatni tydzien przed-świąteczny :*

niedziela, 5 grudnia 2010

Grudniowo....



Już nawet nic nie piszę o moim powrocie tu.... bo chyba nie dane mi będzie.... na razie. jakoś tak... bez weny. choc w sumie nic dziwnego - lubiłam się zawsze dzielić z Wami róznymi przygodami, epizodami z imprez, wyjazdami, snami.... a ostatnio to wszystko umarło;/ jest beznadziejnie , jesli chodzi o zycie imprezowo-towarzyskie, wiec... dlatego nie chcac Wam regularnie smęcić jak teraz - nie piszę...




Jutro Mikołajki :) Fajnie, że znowu zrobiłyśmy NAszą klubową akcję, szkoda, że jednak większość sobie odpuściła... Ja swój prezent wysłałam - wystarczająco wcześnie, więc liczę na to, że bez opóźnien bedzie :)



a wczoraj bylam na meczu w Rzeszowie ;] upajałam się widokami zaśniezonych pól, drzew, domów... i to piękne słońce.... ja lubię zimę:) wydaje mi się, że to dlatego, że mi się kojarzy z Norwegią ;p hehe Miałam się spotkać z Naszym Klubowym Glamourkiem, niestety wybyla poza miasto i nie udalo sie.



To kochane - udanych Mikołajek :*

ściskam Was mocno :*


Foto z urodzin Elizy ;]

niedziela, 14 listopada 2010

po Irlandzku :)



cześć dziewczyny :)

należy mi się niezłe lanie za tę absencję... tyle że skończyła się wena, własciwie wena na cokolwiek... mały spadek materiału nastąpił...
czy to się zmieniło - nie wiem, ale zamierzam ku temu dążyć ;]
wypad do Irlandii miał być punktem numer 1 ;p
3 dni to niestety trochę mało, no ale...
po Dublinie połazilismy w piątek ,a w sobotę trip na Moherowe Klify :)
klify cudowne :)) ale poza tym w kraju się (może to i dobrze ;P) nie zakochałam - wolę swoją Norway :)
ściskam mocno Kochane!
Madzia zabrała sie za kolejna edycję mikołajek :) moze to jest jakas mysl,zeby nasz kontakt klubowy nie zamarł :)
ściskam :*

środa, 13 października 2010

po Wrocławsku;]


jakos nie mam weny na bycie tu, pisanie.... jejku...az szkoda, kiedys zawsze mi sie chcialo... ;/ szkoda.... moze jeszcze to sie zmieni... oby ;)

ogolnie sporo zajec na glowie, rozne spotkania, bo jednak trzeba nadrobic zaleglosci po norweskie;p i tak to wlasnie wyglada :)
w weekend byłam we Wroclawiu ;) takie po-norweskie spotkanko zrobilismy , bo jedna z moich kolezanek mieszka wlasnie we Wro, aa kumpel z norway przyleciał tez, to pojechałam ;]
przeimprezowany totalnie;p do tego krótka wycieczka do Karpacza :) piekna pogoda, piekna polska jesien :)
aaaaaa no i pani doktorantka miala swoje pierwsze zajecia w tym sezonie ze studentami ;p ha ha ciekawieee ;p

Sciskam mocno :*




piątek, 1 października 2010

Polskie realia....




tytuł jak w jakiejś taniej hiphopowej piosence...

ale ogoólnie jest lipa... nawet nie chce mi sie pisac....

2 tygodnie w polsce.... z wycieczki zrezygnowalam, bo mialam sporo rzeczy załatwic.... oczywiscie NIc z tego.... troche z mojej winy, ale wiekszosc z racji m.in. genialnego tempa mojego dziekanatu.... kocham takie sytuacje, gdy rezygnuje z czegos bez sensu...
ale moze i dobrze ;p jeszcze by mi jakies biuro podrozy zamkneli;p
humoru ogolnie brak.... pogoda mnie zabija... zimno, mokro,.... ;/
fluk nie ten co zwykle...
a foto z panienskiego mojego kolezanki ze sudiow z soboty ;]
buziaki kochane!

środa, 15 września 2010

powroty....


powrót do Polski planowany na sobote...

lecę do ŁOdzi, ale na szczęście Moniś po mnie przyjedzie :)
ogólnie od kilka dni jest mi smutno, za kazdym razem tak ciezko mi sie stąd wyjezdza...
z planowanego z MAlwina wypadu niestety nici, bo sporo rzeczy do zrobienia w zwiazku z doktoratem i studiami... bo tu oczywiscie nic nie zrobilam. mam nadzieje,ze w zime cos sie odbije...
buziaki kochane:* do usłyszenia w Polsce :*

sobota, 4 września 2010

Malaga tiki taki i FLuki ;P



W tamtym tygodniu bardzo spontanicznie wypadł na wyjazd na 3 noce do hiszpanii, a wlasciwie - do Malagi :)
lepiej nie pytajcie o szczegoły;p w kazdym razie bilety,rezerwacje czesc w sobote przed impreza , czesc po robilysmy, a w pon wylot ;p wiec spontan :D
ale było bosko goraco , cudownie.... tylko żal ogromny,ze tak krótko....
co do pobytu w norway, to dokladnie 2 tygodnie mi zostaly.... minelo szybko.... i w sumie nie chce mi sie wracac, bo skonczy sie beztroska a zacznie naprawde ciezka praca.... bo ta fizyczna w porownaniu do tej umyslowej to pikus... no ale.... mam nadzieje, ze po norweskim odmozdzeniu szybciej niz rok temu dojde do siebie :D
no to foty ;) :*