niedziela, 14 listopada 2010

po Irlandzku :)



cześć dziewczyny :)

należy mi się niezłe lanie za tę absencję... tyle że skończyła się wena, własciwie wena na cokolwiek... mały spadek materiału nastąpił...
czy to się zmieniło - nie wiem, ale zamierzam ku temu dążyć ;]
wypad do Irlandii miał być punktem numer 1 ;p
3 dni to niestety trochę mało, no ale...
po Dublinie połazilismy w piątek ,a w sobotę trip na Moherowe Klify :)
klify cudowne :)) ale poza tym w kraju się (może to i dobrze ;P) nie zakochałam - wolę swoją Norway :)
ściskam mocno Kochane!
Madzia zabrała sie za kolejna edycję mikołajek :) moze to jest jakas mysl,zeby nasz kontakt klubowy nie zamarł :)
ściskam :*

środa, 13 października 2010

po Wrocławsku;]


jakos nie mam weny na bycie tu, pisanie.... jejku...az szkoda, kiedys zawsze mi sie chcialo... ;/ szkoda.... moze jeszcze to sie zmieni... oby ;)

ogolnie sporo zajec na glowie, rozne spotkania, bo jednak trzeba nadrobic zaleglosci po norweskie;p i tak to wlasnie wyglada :)
w weekend byłam we Wroclawiu ;) takie po-norweskie spotkanko zrobilismy , bo jedna z moich kolezanek mieszka wlasnie we Wro, aa kumpel z norway przyleciał tez, to pojechałam ;]
przeimprezowany totalnie;p do tego krótka wycieczka do Karpacza :) piekna pogoda, piekna polska jesien :)
aaaaaa no i pani doktorantka miala swoje pierwsze zajecia w tym sezonie ze studentami ;p ha ha ciekawieee ;p

Sciskam mocno :*




piątek, 1 października 2010

Polskie realia....




tytuł jak w jakiejś taniej hiphopowej piosence...

ale ogoólnie jest lipa... nawet nie chce mi sie pisac....

2 tygodnie w polsce.... z wycieczki zrezygnowalam, bo mialam sporo rzeczy załatwic.... oczywiscie NIc z tego.... troche z mojej winy, ale wiekszosc z racji m.in. genialnego tempa mojego dziekanatu.... kocham takie sytuacje, gdy rezygnuje z czegos bez sensu...
ale moze i dobrze ;p jeszcze by mi jakies biuro podrozy zamkneli;p
humoru ogolnie brak.... pogoda mnie zabija... zimno, mokro,.... ;/
fluk nie ten co zwykle...
a foto z panienskiego mojego kolezanki ze sudiow z soboty ;]
buziaki kochane!

środa, 15 września 2010

powroty....


powrót do Polski planowany na sobote...

lecę do ŁOdzi, ale na szczęście Moniś po mnie przyjedzie :)
ogólnie od kilka dni jest mi smutno, za kazdym razem tak ciezko mi sie stąd wyjezdza...
z planowanego z MAlwina wypadu niestety nici, bo sporo rzeczy do zrobienia w zwiazku z doktoratem i studiami... bo tu oczywiscie nic nie zrobilam. mam nadzieje,ze w zime cos sie odbije...
buziaki kochane:* do usłyszenia w Polsce :*

sobota, 4 września 2010

Malaga tiki taki i FLuki ;P



W tamtym tygodniu bardzo spontanicznie wypadł na wyjazd na 3 noce do hiszpanii, a wlasciwie - do Malagi :)
lepiej nie pytajcie o szczegoły;p w kazdym razie bilety,rezerwacje czesc w sobote przed impreza , czesc po robilysmy, a w pon wylot ;p wiec spontan :D
ale było bosko goraco , cudownie.... tylko żal ogromny,ze tak krótko....
co do pobytu w norway, to dokladnie 2 tygodnie mi zostaly.... minelo szybko.... i w sumie nie chce mi sie wracac, bo skonczy sie beztroska a zacznie naprawde ciezka praca.... bo ta fizyczna w porownaniu do tej umyslowej to pikus... no ale.... mam nadzieje, ze po norweskim odmozdzeniu szybciej niz rok temu dojde do siebie :D
no to foty ;) :*



środa, 18 sierpnia 2010

Jeszcze miesiąc :) --> trochę widoków ;)









Trochę widoków na życzenie :)))
powró dokładnie za miesiac 18 wrzesnia.... nastapily pewne komplikacje i pewnie polecę na łódż, bo lotnisko warszawskie w soboty wrzesniowe bedzie funkcjonowalo troche inaczej, szkoda tylko ,ze nie wiedzialam o tym kupujac bilet.... eh....
poza tym jest lepiej :)

pracuje niestety mało.... no ale co zrobic. przynajmniej towarzystwo lepsze :)
pogoda rowniez do dupy ;p
a zakupów w sumie ful zrobilam , wydalam sporo kasy ;p ktorej nawet nie zdazylam jeszcze zobaczyc ;p hahaha jakies resztki z konta powydawalam ;)
no to tyle pokrótce;p
Sciskam mocno :*******

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

norweskie klimaty :)


troche czasu juz minelo, wiem wiem, wybaczcie, ale w sumie szybko ten czas leci, moze az za....
w pracy normalka, nie pracuje duzo, sporo ludzi zatrudnionych, mniej lotow w obliczu kryzysu , wiec nie dorobie sie majtaku w tym roku, no ale jest fajniej, imprezki, spotkanka, symaptycznie,,,
ostatnio niestety wydarzylo sie cos, co sprawia ze nie mam ochoty tu byc... ;/ no ale... nie mozna miec wszystkiego .... tylko tak bardzo nie nawidze niesprawiedliwosci.... ;/ eh....

wrzucam kilka fotek. ogolnie pogoda jest do dupy.... na wycieczki nie jezdzimy... eh.

sciskam was mocno :*** mam nadzieje,ze u was tez wszystko dobrze i ze odpoczywacie teraz po tych upalach :P
;*